Amerykańskie dowcipy o grach na pieniądze

A ponieważ wszyscy wiemy, że śmiech to zdrowie i każdy powód do śmiechu jest dobry, przed poczuciem humoru Amerykanów nie ustrzegło się nic: rodzina, związki, religia, a nawet… gry hazardowe.
Przedstawiamy Wam najlepsze, naszym zdaniem, typowo amerykańskie dowcipy o hazardzie.
1. Męski punkt widzenia, czyli o korzyściach z wygranej na loterii
Mężczyzna wbiega do domu i krzyczy do swojej żony:
– Alice! Pakuj swoje rzeczy, wygrałem kumulację w kalifornijskiej loterii!
– Wyjeżdżamy? Mam pakować się na ciepłą, czy chłodną pogodę? – odpowiada podekscytowana żona.
Mąż uśmiecha się i odpowiada:
– Wszystko mi jedno, tak długo, jak wyniesiesz się z mojego domu do południa.
2. Jasnowłosa logika
Blondynka wygrywa spore pieniądze przy stole do ruletki. Powoli zgarnia wszystkie żetony do torebki i mówi konspiracyjnie do kobiety, obok której siedziała przez ostatnie kilka godzin:
– Wymienię to i schowam wszystko w moim sejfie. Kombinacja składa się z samych piątek… – odchyla się i śmieje perliście, zadowolona z siebie. – Ale nie powiem ci w jakiej kolejności!
3. Klient ma zawsze rację
Krupier w blackjacku i gracz z trzynastoma punktami na ręce dyskutują o tym, czy powinno się dawać napiwki krupierowi. Gracz mówi:
– Kiedy dostaję kiepskie karty, nie winię krupiera. Tak samo wygląda sytuacja, kiedy dostaję dobre karty. Krupier nie ma nic wspólnego z żadną z tych sytuacji, dlaczego więc i za co powinienem dawać mu napiwek?
– Czy dajesz napiwek kelnerowi w restauracji, gdy jesz na mieście? – odpowiada pytaniem na pytanie krupier. – Jeśli tak, to przecież dajesz mu napiwek za to, że serwuje ci jedzenie. Ja serwuję ci karty, powinieneś więc mnie również dać napiwek. – konkluduje.
Gracz zastanawia się przez chwilę i odpowiada:
– Masz rację, ale kelner podaje mi to, co zamówiłem… W takim razie poproszę ósemkę.
3. Siła skarbówki – poznacie ją nawet w kasynie
Pewnego dnia w bufecie w kasynie mężczyzna zaczyna nagle krzyczeć:
– Mój syn się krztusi! Połknął ćwierć centów! Pomocy! Błagam, pomocy!
Mężczyzna z pobliskiego stolika wstaje i ogłasza ze spokojem wszystkim, że jest dość doświadczony w tego typu sytuacjach. Podchodzi do chłopca, pewnie łapie go wpół i ściska, lekko go podnosząc. Dziecko wypluwa monetę z głośnym kaszlnięciem i oddycha z ulgą. Mężczyzna zaś odwraca się z wyrazem znudzenia na twarzy i wraca do swojego stolika, jak gdyby nigdy nic. Ojciec dziecka podchodzi do niego i zaczyna mu wylewnie dziękować:
– Dziękuję stokrotnie, uratował pan życie mojego syna. Czy jest pan ratownikiem medycznym?
– Nie. – odpowiada mężczyzna. – Pracuję dla Urzędu Skarbowego.
4. Pomocna dłoń
Zagorzały fan zakładów bukmacherskich i jego przyjaciel spotykają się popołudniu na piwo.
Typer: Mój Boże, miałem dziś okropny dzień. Przegrałem 15 na 15 zakładów w amerykańskim footballu, 8 na 8 w koszykówkę i 6 na 6 w piłkę nożną. Nie wiem, co ja teraz zrobię!
Przyjaciel: Wiesz, wieczorem jest mecz hokejowy.
Typer: Ale ja nie wiem nic o hokeju!
5. Nie wszystko złoto, co się świeci
Blondynka wybrała się do Atlantic City, żeby pograć na automatach. Zawsze uwielbiała maszyny do gry i czekała na tę podróż przez długi czas, żeby wreszcie móc zagrać w prawdziwym kasynie. Odwiedziła wszystkie kasyna w mieście, poszukując najlepszego miejsca do gry. Wreszcie znalazła odpowiedni kącik i wybrała maszynę, którą uznała za szczęśliwą. Zasiadła przy niej i zaczęła wrzucać do niej kolejne dolary, a z maszyny wciąż wypadały monety. Po pewnym czasie, do podekscytowanej kobiety podszedł manager kasyna. Postukał ją w ramię i z wyrazem współczucia na twarzy uprzejmie zapytał, czy mogłaby zostawić już automat do rozmieniania pieniędzy.
Jak Wam się podobały zebrane przez nas amerykańskie hazardowe dowcipy? A może znacie jeszcze lepsze żarty o hazardzie? Jeśli tak, podzielcie się z nami – chętnie opublikujemy je w kolejnych tekstach!